X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Szepnął jej do ucha.Roześmiała się cicho z żalem, odrzucając głowę do tyłu tak, że jejdługi warkocz zakołysał się.- Czy to nie ty byłeś tą osobą, która zaprosiła go, żeby z namizostał?- Sądzę, że to byłaś ty.- Poprawił ją, cedząc słowa zzazaciśniętych mocno zębów.Savannah była gorączką pulsująca w jego krwi.Szaleństwem, na,które nie było nadziei na lekarstwo.Na, które nie chciał żadnegolekarstwa.Pochylił się żeby pod cienkim materiałem koszuli odnalezćjej piersi.Nocne powietrze przyjemnie muskało i chłodziło jejrozpaloną skórę.Nietoperze zanurkowały i zaczęły zataczać koła nadnimi.Zapach kwiatów był wszędzie dokoła nich, kiedy ich ciaławtapiały się w siebie.Savannah zaśmiała się.Dzwięk był pełenradości i odbił się głośnym echem w jego sercu.- Bądz ostrożny Gregori, nie chcemy żebyś stracił swój wizerunekwielkiego, złego straszydła.- Palce obu rąk splotła razem na jegokarku.- Jesteś małą wichrzycielką.- Oskarżył ją.Ugryzła płatek jegoucha, drażniąc go czubkiem języka.Aromat kawy sunął ku nim coraz bliżej.Podeszwy adidasówGary ego zapiszczały cicho wzdłuż płytek, którymi wyłożone byłopatio.Jego ubranie otarło się o liście ogromnych paproci, kiedy zbliżałsię do zacienionego zakątka, gdzie byli ukryci.Gregori odkrył, żetłumi jęk.Savannah pociągnęła jego głowę w dół, żeby otoczyćramionami jego kark.Odnalazła jego usta swoimi wargami, nieśpieszyła się, cieszyła się sobą, radosnym smakiem atłasowego ognia,jaki płonął w jego ciele i który groził, że go pochłonie, że zagrozi jegosamokontroli.Igrasz z ogniem, ma ch�rie.- Hmm& i jest to takie wspaniałe.- Zamruczała cicho, gubiąc sięw czystej przyjemności dotyku jego władczych ust.Gary był bardzo blisko, po drugiej stronie altanki.Między nimibyła tylko gęsta kurtyna zarośli wiciokrzewu i winorośli.W tejsytuacji Gregori przejął kontrolę, niechętnie podnosząc głowę.Mroczne obietnice odbijały się w jego błyszczących oczach, a z gardławyrwał się cichy jęk.Gary myślał do tej pory, że jest tutaj całkiem- 229 - Mroczna magiasam.Uważnie rozejrzał się po dziedzińcu, a jego palce zacisnęły sięmocniej na kubku z kawą.Usłyszał cichy śmiech Savanny.Seksowny.Kuszący.Potrząsnął głową.Ta kobieta była niebezpieczna.Mógłby toznienawidzić, gdyby należała do niego.Tylko mężczyzna bardzo silnyi zdolny przeżyć bez żadnych męskich przyjaciół mógł posiadać takąsyrenę jak ona.Była więcej niż niesforna, była katastrofą, czekającążeby się wydarzyć.Czytasz w myślach tego człowieka, ma petite femme? Głoszadowolonego z siebie Gregoriego szeptał w jej głowie.Nawet ktośtaki jak Gary wie, że jesteś dzika jak wiatr.Bardzo niechętnierozluznił uścisk, którym ją przy sobie trzymał.Wejdz do domu.Jej oczy rozszerzyły się w żartobliwym zadziwieniu.Masz na myśli, że mógłby pomyśleć, że właśnie się kochaliśmy?Robilibyśmy to, gdyby nie zaczął się tutaj szwendać i nieprzeszkodził nam.Naciskaj na mnie bardziej, ch�rie, a mogę wtedyzrobić coś, co ci się nie spodoba.Roześmiała się głośno, niczego się nie lękając i przeszła dumnieprzez podwórze.Gdy mijała Gary ego, nachyliła się nad nim idmuchnęła ciepłe powietrze do jego ucha.Savanna! Gregori ryknął jej imię.Zabrzmiało to jak wyraznagrozba.Już idę, idę.Ze skruchą odpowiedziała Savanna.Gregoripoczekał, aż będzie bezpieczna w obrębie murów, zanim wyszedł zcienia.Bicie serca Gary ego brzmiało w ustach Gregoriego jak głośnygrzmot.Uśmiechnął się, tym swoim uśmiechem drapieżnika.- Mimo, że do tej pory tyle czasu spędziliśmy razem, niemieliśmy okazji właściwie się sobie przedstawić.Jestem Gregori,życiowy partner Savanny.- Gary, Gary Jansen.Twoja& hmm& żona, Savanna,powiedziała, że mogę się tutaj trochę powłóczyć dookoła.- Savannah jest moją żoną.- Potwierdził Gregori.Jego głos byłaksamitnie delikatny, mimo to zabrzmiał surowo i groznie.- Więc&.- Powiedział Gary tak zdenerwowany, że zaczął siępocić.- Wracajmy do domu, tam zdecydujemy, co zrobić.- PowiedziałGregori, przechodząc obok Gary ego w swój zwyczajny sposób, niewydając żadnego dzwięku.Gary podążył za nim.- 230 - Mroczna magiaSavannah stała przy kominku.Jej skóra znowu lśniła zdrowo.Cośzapłonęło w głębi jej fiołkowych oczu, kiedy spojrzała na kamienneoblicze Gregoriego.Gary ujrzał, jak srebrzyste oczy Gregoriegobadają twarz dziewczyny.Nie były już zimne i ponure, rozgrzały sięjak płynna rtęć, naraz czułe i dziko opiekuńcze.Kiedy Gregoriwyglądał tak jak teraz nie można był się go lękać.- Znalazłem kilka wyjść z sytuacji, w jakiej się znalezliśmy, Gary.- Powiedział cicho Gregori.- Przestawię ci je, a ty zdecydujesz, którez nich najbardziej ci odpowiada.- Gary był teraz wyrazniezrelaksowany.- Taa& to brzmi całkiem niezle.- Po pierwsze będziesz teraz ścigany przez wampiry oraz tychludzi, którzy zaangażowali się w działalność stowarzyszenia.-Powiedział mu Gregori.- Musisz, więc unikać każdego miejsca, wktórym bywasz najczęściej.Obejmuje to także twoją rodzinę, dom imiejsce pracy.Właśnie w tym miejscach będą na ciebie czekać.- Muszę pracować Gregori [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • zambezia2013.opx.pl
  • Podstrony

    Strona startowa
    Christina Dodd [Virtue Falls Virtue Falls (epub)
    Christine Amsden [Cassie Scot Cassie Scot ParaNormal Detecti
    Christine Wood [Life Plan 01] A Life Plan Without You (epub)
    § Cameron Christian Tyran 1 Tyran
    Christie Craig [Divorced, Des Divorced, Desperate
    Moore Christopher Ssij, mała, ssij (II)
    Christina Ross [Unleash Me, A Unleash Me, Vol 2 (epub)
    Christian Fletcher [The Left Left on the Brink (epub)
    Chris Collett [DI Tom Mariner Written in Blood (epub)
    Christer Sam Tajemnica Calunu Turynskiego
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • wielkikubel.opx.pl
  • Drogi uĚźytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

     Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.