[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przez ponad dwa następne wieki podczas dorocznych obchodów karnawału rzymskich%7łydów stale upokarzano i poniżano aż do czasu, kiedy sami w całości zaczęli finansować karnawałowezabawy.W tymże wieku szesnastym Grzegorz XIII wprowadził do chrześcijańskich kazań obelgi na judaizm.Zwyczaj ten - wraz z żydowskim gettem - zniósł wprawdzie Pio Nono, lecz po upadku Republiki Rzymskiejw roku 1849 utworzył je ponownie, zmuszając %7łydów do pokrycia kosztów własnego powrotu do Rzymu.Mimo tych zmiennych kolei losu na przestrzeni dwóch tysiącleci, rzymscy %7łydzi nie porzucili swojej wiary,obrzędów i świętych pism.W czasie niemieckiej okupacji w roku 1943 w centrum Rzymu mieszkało ich około siedmiu tysięcy.Dawne getto nad brzegami Tybru było pod koniec lat trzydziestych całkiem miłą dzielnicą, w której stare,będące siedliskiem chorób czynszówki zburzono lub odnowiono, lecz żyła tutaj przeważnie żydowskabiedota.W tygodniach dzielących rozpoczęcie niemieckiej okupacji Rzymu od masowej obławy na %7łydów wdniu 16 pazdziernika starli się z sobą w kwestii taktyki i poglądów prezes gminy żydowskiej, Ugo Foa, inaczelny rabin, Israel Zolli.Opanowany prezes, odpowiedzialny za polityczne i społeczne decyzje rzymskichziomków, doradzał im dalej robić swoje.Natomiast przeświadczony o nadciągającej rzezi Zoili nalegał, żebywyjechali albo się ukryli.Foa zdecydował inaczej.Te same troski co Zollego trapiły całkiem niezależnie barona Ernsta von Weizs�ckera, dawnegozastępcę Ribbentropa w MSZ w Berlinie, świeżo mianowanego ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej (couzmysławiało, jaką wagę przywiązywał Hitler do papieskiej dyplomacji).Jego zadaniem w chwili wejściakampanii wojennej we Włoszech w fazę krytyczną było namówienie papieża do zachowania całkowitejbezstronności, którą dotąd w tak godny podziwu sposób demonstrował pomimo licznych zbrodni nazistów.Pius XII zdążył już zresztą zaprzeczyć na łamach L Osservatore Romano , jakoby Stolica Apostolska miałacokolwiek wspólnego z zabiegami politycznymi wokół zawieszenia broni przez Włochy 2.Czy Watykan można było przekonać do zachowania ugodowej postawy? Weizs�cker poinformowałpapieża, że jego rząd uszanuje eksterytorialność Stolicy Apostolskiej i stu pięćdziesięciu watykańskichobiektów na terenie miasta 3.W zamian za to, ma się rozumieć, będzie ona współpracować z władzamiokupacyjnymi.Z zależności tej wynikało przemilczenie przez Piusa XII nazistowskich łajdactw na terenachokupowanych, do których należał teraz Rzym.Weizs�cker był notabene przekonany, że w następstwie okupacji SS wkrótce zgotuje rzymskim%7łydom najgorszy los.Obawiał się ich deportacji, podzielając przeświadczenie niemieckich władzokupacyjnych, iż poddany nieznośnej presji Pius XII nie zachowa bezstronnej postawy, a zwrócenie się wzwiązku z tym SS przeciwko Watykanowi wywoła ludowe powstanie.W przewidywaniu kłopotów czekających %7łydów Watykan nasilił działalność dobroczynną,pomagając im zwłaszcza w wyjazdach z getta.Do najbardziej znanych z tych, którzy skorzystali z pomocyorganizacji kościelnych, należał Israel Zoili z rodziną.Po schronieniu się wraz z żoną i córką w katolickimdomu, ostatecznie - ku wściekłości przywódców żydowskiej wspólnoty, oskarżającej go o porzucenie swegoludu - przeniósł się za mury Watykanu.Złoty okupRozkaz przeprowadzenia deportacji rzymskich %7łydów dotarł do majora SS Herberta Kapplera zberlińskiej komendy Himmlera w drugim tygodniu okupacji 4.Jednakże Kappler zwlekał z jego wykonaniem,nie wierząc w istnienie kwestii żydowskiej we Włoszech.Podzielający ten pogląd dowódca kampaniiwłoskiej, feldmarszałek Kesselring, też nie kwapił się z użyciem wojska do takiego zadania.TymczasemKappler ustalił własną taktykę, która brzmiała: trzymać rzymskich %7łydów w szachu, by wykorzystać ich doszpiegowania - na przykład, penetracji międzynarodowego spisku żydowskiej finansjery - i straszyćdeportacją w celu ściągnięcia z nich okupu. %7łeby zapewnić naszemu krajowi nową broń, żądamy waszegozłota - oświadczył Ugonowi Foi.- W ciągu trzydziestu sześciu godzin dostarczycie nam pięćdziesiątkilogramów 5.Zbiórkę złota rozpoczęto 27 września o jedenastej przed południem w synagodze nad brzegiemTybru.Przyjmowaniem cennego metalu zajmowali się księgowy i trzech żydowskich złotników.Dopopołudnia zebrano go bardzo mało, chociaż wieści o kryzysie rozeszły się po Rzymie lotem strzały.Powstał pomysł, by o pomoc zwrócić się do papieża.W związku z tym do utrzymującego kontakty zkurią rzymską przełożonego Konwentu Zwiętego Serca wysłano emisariusza.Jednocześnie zaś dlaprzyśpieszenia sprawy przywódcy żydowscy postanowili przyjmować datki w gotówce, aby kupić za niąpotrzebne złoto, z wielką chęcią sprzedawane z tej okazji przez chrześcijan.Do zbierających zaczęli sięzgłaszać stopniowo najróżniejsi rzymianie, zarówno chrześcijanie, jak %7łydzi, przynosząc pierścionki,biżuterię, medaliki nie na sprzedaż czy pożyczkę, ale w darze 6.O czwartej po południu nadeszła wiadomość z Watykanu.Papież zgodził się udzielić pożyczki.Kapłan od Zwiętego Serca nie pozostawił wątpliwości, że Watykan nie ofiarowuje tego złota, tylko je pożycza. To oczywiste, że chcemy je odzyskać , zaznaczył.Nie określił jednak terminu jego zwrotu ani nie zażądałodsetek.Czy złoto ma być w sztabach, czy w monetach? %7łydowscy przywódcy odparli, że pewnie osiągnąswój cel bez pomocy Watykanu 7.Niemniej rozeszła się pokutująca po dziś dzień plotka, iż Pius XII w hojnymgeście zaofiarował się zapłacić sporą część żydowskiego okupu przetopionymi pośpiesznie w tym celuobrzędowymi naczyniami.W końcu nie podarowano ani nie pożyczono ani jednej uncji watykańskiegozłota 8.Złoty okup zapłacono w całości i na czas
[ Pobierz całość w formacie PDF ]